Kredyty na okazyjnych warunkach pomagają rolnikom rozbudowywać prowadzone przez nich gospodarstwa

Polska wieś w ciągu ostatnich lat uległa nadzwyczajnym zmianom i to w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Taka fraza jest teraz nagłaśniana w gazetach. Jednakże oglądając reportaże rolnicze niełatwo byłoby podważyć takiego sformułowania.

dofinansowanie

Autor: Chris Potter
Źródło: http://www.flickr.com

Zmiany na plus były i w dalszym ciągu są możliwe tak dzięki pieniądzom unijnym, jak i kredytom. Taka ratę (zobacz zobaczysz) musi być dla sadownika korzystna, czyli zaciągnięta na dogodnych dla niego warunkach. Rejestr banków, które proponują najlepsze kredyty dla rolników można odszukać na stronach internetowych lub w czasopismach adresowanych dla osób trudniących się uprawą ziemi.Wysokość rat kredytowych staje się uzależniona od bieżących i tych przyszłościowych potrzeb sadownika. Jeżeli musi on kupić nowy traktor lub marzy o rozbudowie nazbyt ciasnej już stajni, to pod przymusem pożycza całkiem duże kwoty. Niekiedy potrzeby bywają bardziej przyziemne, przykładowo, brakuje pieniędzy na środki ochrony roślin, a ten deficyt finansowy staje się przyczyną złożenia wizyty w najbliższym parabanku.Na kredyt decydują się przeważnie młodzi hodowcy, którzy pragną unowocześnić swoje gospodarstwa. I to właśnie oni mają największe szanse na dostanie pieniędzy. Zresztą ci starsi gospodarze właściwie nie są zainteresowani nowościami technicznymi i nie zawsze mają smykałkę do wprowadzania radykalnych zmian czy podejmowania ryzyka. Śmiało można więc stwierdzić, że postęp na wsi dokonuje się dzięki młodym, innowacyjnym i zapalonym zwolennikom modernizacji rolnictwa.

kredyty dla rolników

Autor: Michael Coghlan
Źródło: http://www.flickr.com

Kredyty dla rolników bywają przyznawane także w tych bezwyjściowych sytuacjach życiowych. A do nich z pewnością można zaliczyć wszystkie wypadki losowe, na które pospolity Kowalski nie ma jakiegokolwiek wpływu. Mamy w tym miejscu na uwadze uszkodzenia spowodowane przez żywioły, czyli bardzo mocny wiatr, burze z gradem wielkości przepiórczych jaj czy płomień wywołany uderzeniem pioruna. Ci z rolników, którzy wcześniej się ubezpieczyli, mogą spać spokojnie. Fundusze wypłacone przez firmy ubezpieczeniowe pozwolą stanąć im na nogi. Natomiast ci, którzy nie zadbali o swoją przyszłość, są zmuszeni radzić sobie samodzielnie. Wyjątkiem od takiej reguły są katastrofy żywiołowe, bo wtedy nasz hodowca może liczyć na pomoc rządową, a czasem także na wsparcie od całego społeczeństwa.